Makrobiotyka

woman with red nails holding fer feet
woman with red nails holding fer feet


Słowo makrobiotyka jest pochodzenia greckiego, makros oznacza „wielki”, bios –”życie”, czyli „wielkie życie”. W Europie pojęcie makrobiotyki upowszechnił Christoph Hufeland, niemiecki lekarz, żyjący na przełomie XVII i XIX wieku. Jest on autorem dzieła pt. „Makrobiotyka, czyli sztuka przedłużania życia ludzkiego”, które zostało przetłumaczone na prawie wszystkie języki europejskie, w tym również na polski.

Twórcą współczesnej makrobiotyki jest Japończyk, Georges Ohsawa. W młodości ciężko chorował, wyleczył się stosując dietę zalecaną przez japońskich mnichów. Po całkowitym odzyskaniu zdrowia postanowił poświęcić się makrobiotyce. Stał się mistrzem w leczeniu dietą. Opracował specjalny system 10 diet, za pomocą których leczył ciężkie przypadki chorobowe nie poddające się leczeniu konwencjonalnemu. Ruch makrobiotyczny narodził się również w Polsce w 1975 roku. Pierwszymi propagatorami byli Ewa Gruszczyńska, Maria i Jerzy Gruszczyńscy. We Wrocławiu powstała pierwsza polska filia Międzynarodowego Instytutu Makrobiotyczngo z siedzibą w Szwajcarii.

Makrobiotyka to nie tylko sposób odżywiania, to także filozofia życia, promująca zdrowy i harmonijny styl żywienia i zachowania jednostki, zgodny z prawami natury, prowadzący do uzyskania równowagi fizycznej, emocjonalnej i duchowej jak. Jej korzenie tkwią w filozofii mnichów starożytnych Chin.

W coraz większym stopniu zdajemy sobie sprawę, że my sami jesteśmy odpowiedzialni za nasze zdrowie. Ogrom niewłaściwych przyzwyczajeń, nałogów, a także nawyków kulinarnych przyczynia się w wielkim stopniu do niekorzystnej sytuacji zdrowotnej naszego społeczeństwa.

Zgodnie z systemem filozoficznym, na którym jest oparta makrobiotyka, cały świat (również człowiek) jest jednością i podlega działaniu dwóch przeciwstawnych sił Yin (-) i Yang (+). Na nich opiera się porządek świata. Pomimo tego, że są one sobie przeciwstawne, przyciągają się i uzupełniają. Należy poznać te przeciwieństwa i wykorzystać ich działanie w codziennym życiu. Stanowią one integralny element makrobiotycznej sztuki gotowania i życia. Przykładem Yang jest praca fizyczna, natomiast Yin – praca umysłowa. Osoby pracujące ciężko fizycznie powinny równoważyć pracę aktywnością umysłową i odwrotnie, ponieważ brak którejkolwiek aktywności narusza równowagę. Przykładem biegunowości jest też kobieta-Yin i mężczyzna-Yang. Każda istota, rzecz, czynność, zjawisko jest całością, a jednocześnie zawiera w sobie elementy Yin i Yang w różnych, odpowiednich dla siebie proporcjach. Yin i Yang nie są cechami stałymi, wszystko się zmienia. Wszystko jest przepływem, wymianą Yin na Yang, Yang na Yin.
Produkty spożywcze w makrobiotyce przedstawione są w tabelach, uwzględniających zawartość pierwiastka Yin i Yang. Dieta makrobiotyczna złożona jest w dużej części z pełnych zbóż, warzyw, owoców i niewielkiej ilości produktów zwierzęcych, których nie zaleca się, ale radykalnie też nie wyklucza. Można je spożywać w małych ilościach.
Dziesięć diet wg Oshawa, ponumerowanych od -3 do 7, dzieli się na diety ściśle lecznicze (od numeru 1 do 7), w skład których wchodzi od 80-100% zbóż oraz na diety podstawowe (-3,-2,-1), które utrzymują organizm w zdrowiu i należą do standardowej diety makrobiotycznej. Gwałtowne przejście na dietę makrobiotyczną mogłoby przysporzyć wielu dolegliwości osobom nieprzyzwyczajonym do trawienia pełnego ziarna, dlatego dzisiaj przedstawimy dietę adaptacyjną dla początkujących. Proszę przyjąć zasadę, że najlepiej jest posługiwać się metodą „małych kroków”, stopniowo pozbywając się starych, niezdrowych nawyków. Okres adaptacji do nowego sposobu żywienia dla różnych osób może być zupełnie inny (może trwać nawet kilka miesięcy).

Pierwsze kroki:

  • zastąp białe pieczywo ciemnym
  • zastąp makaron z białej mąki pełnoziarnistym
  • zmniejsz ilość produktów w puszkach
  • zmniejsz ilość czerwonego mięsa i ryb
  • zmniejsz ilość żółtego sera i jaj

Używaj więcej zbóż pełnoziarnistych, ryżu, płatków zbożowych, warzyw, przypraw: gomasio i tamari. Jeśli pijesz kawę spróbuj ją zastąpić herbatą bancha lub innym napojem na bazie prażonych zbóż, potem sięgnij po algi i miso. Ciekawe jest, że pomimo zanieczyszczenia oceanów algi nie wchłaniają toksycznych substancji. Ostatnim krokiem będzie ograniczenie surowych owoców i zastąpienie ich bakaliami i ciastami robionymi na bazie płatków zbożowych, dyni i mąki pełnoziarnistej. Nie przejmuj się, jeśli dopadnie cię głód dawnych produktów (takich jak mięso, ser, kawa, czekolada). Organizm ma bowiem swoją pamięć a jego „przemodelowanie” zajmuje czasami wiele lat. Wypij i zjedz to, na co masz ochotę, żeby zaspokoić swojego „głoda”, ale nie przerywaj diety makrobiotycznej. Postępując konsekwentnie z czasem przezwyciężysz te pokusy. Twoje ciało będzie ci wdzięczne i odpłaci dobrym zdrowiem.

Oto siedem cech zdrowia wg makrobiotyki:

  1. bark zmęczenia
  2. dobry apetyt
  3. dobry sen
  4. dobra pamięć
  5. dobry humor
  6. szybka decyzja i działanie
  7. sprawiedliwość i szacunek dla siebie i innych

Jeśli spełniasz wszystkie 7 warunków to znaczy, że żyjesz w doskonałej harmonii i nie musisz nic zmieniać. Jesteś szczęściarzem!

Za naszymi oknami w końcu długo oczekiwana wiosna –czas, gdy znowu będziemy świadkami pulsu Życia. To czas oczyszczania i wzrostu. Warto wykorzystać rytm natury. Wiosna sprzyja kuchni makrobiotycznej, wzbogacając ją w warzywa o liściach koloru silnie zielonego. Kuchnia staje się lżejsza. Trzeba dawać mniej przypraw, skrócić czas gotowania, dodawać liście roślin dziko rosnących (pokrzywa, mniszek lekarski), stosować kiełki sojowe i kiełki lucerny. Sałatki w niewielkiej ilości powinny być blanszowane (obgotowane przez kilkadziesiąt sekund we wrzątku, a następnie włożone na chwilę do zimnej wody) lub „prasowane”. Zalecanymi zbożami są pszenica i jęczmień, które pomagają oczyścić obciążoną wątrobę. Dzięki tym drobnym zmianom organizm pozostanie w harmonii z energią wiosenną.

A teraz troszkę makrobiotyki w praktyce

Zgodnie z zasadą równoważenia energii, czytając ten tekst wysililiście swój umysł (Yin). Czas zatem na działanie (Yang) – wkładajcie więc fartuszki i biegiem do kuchni, a tam napełnijcie swój umysł miłością i oddaniem, niech wasze ręce staną się przedłużeniem waszego umysłu i stworzą zmysłową przyprawę o tajemniczej nazwie gomasio, która dopieści wasze podniebienie i odżywi ciało. Gomasio to podstawowa przyprawa w kuchni makrobiotycznej, która cechuje się wyszukanym smakiem i walorami odżywczymi. Sezam będący składnikiem tej przyprawy zalicza się do najpełniejszych pokarmów dzięki wysokiej zawartości lecytyny, fosfatów, podstawowych aminokwasów i tłuszczów nienasyconych oraz niedużej ilości węglowodanów. Gomasio zaleca się używać w małych ilościach, ale codziennie. Przyprawa ta wzmaga wydzielanie soków żołądkowych, stymuluje metabolizm, wzmacnia układ nerwowy, przywraca równowagę alkaliczną we krwi i regeneruje florę bakteryjną. Przyprawy takiej nie kupicie w sklepie, trzeba ją samemu zrobić – więc do pracy.

Oto przepis:

na suchej patelni prażymy sól morską lub kamienną aż zacznie zmieniać kolor na lekko złoty, następnie prażymy sezam również na suchej patelni, ale pod przykrywką stale mieszając drewnianą łyżką, aby się nie przypalił, czyli ok. 5-7 min. (ziarno powinno dać się rozgnieść palcami). Potem na gorąco ucieramy ziarna z solą w moździerzu.

Uwaga! Ważna jest proporcja sezamu do soli: na 10 części objętościowych sezamu 1 część soli. Gotową mieszaninę przesypujemy do słoika i używamy w razie potrzeby. Posypujemy nią potrawy ze zbóż, kasze, pasty. Jest to także doskonały dodatek do pieczywa.

Smacznego zdrowego makrobiotycznego świętowania. Niech wasze jedzenie będzie lekarstwem.

Rate this post